Amaranty Włocławek - XXIX PIESZA PIELGRZYMKA WŁOCŁAWSKA 6-13.08.2017

 

Pod Hasłem "IDŹCIE I GŁOŚCIE"

piątek października 20, 2017
Strona główna  //  Strefa pielgrzyma  //  Porady pielgrzymkowe  //  Pielgrzymkowa służba zdrowia
PDF
Drukuj
Email

Kilka rad, w jaki sposób przygotować się do pielgrzymki, a w razie potrzeby, jak korzystać z pomocy pielgrzymkowej służby zdrowia.

Pielgrzymka to 7 odległości maratonu i jest to wysiłek, do którego powinniśmy się odpowiednio wcześnie przygotować. Zakładając, że większość z nas nie poczyniła żadnych przygotowań, związanych z czekającym nas wysiłkiem, należy się skupić na doraźnych przygotowaniach, zmniejszających lub chroniących nas przed skutkami zwiększonego wysiłku.

I tak, zacznijmy od ochrony stóp, mięśni łydek, stawów kolanowych i bioder – nie wnikając w funkcje anatomiczne ww.
Obuwie - polecając to najbardziej właściwe z medycznego, ale i praktycznego punktu widzenia:
- buty (np. typu adidasy) - powinny być o 1-2 numery większe i szerokie w przodostopiu, mieszczące swobodnie stopę z dwiema parami skarpet, na podeszwie piankowej, grubej, co pozwoli na amortyzację uderzeń stopy o asfalt i ochronę samej stopy, jak i stawów kolanowych, związane lekko na górne 2-3 dziurki. Dwie pary skarpet zmniejszą ryzyko pęcherzy i otarć. Pamiętajmy jednak, że buty nie powinny mieć we wnętrzu żadnych załamań ani pomarszczeń - a skarpety, uwierających szwów na pięcie i pod palcami. Dlaczego? W trakcie pielgrzymki każda ze stóp uderzy o twarde podłoże ok. 210.000 razy. Przy takiej mnogości uderzeń, każda nierówność odbije się na naszej stopie, powodując ból i zranienia. Bezwzględnie proszę wykluczyć obuwie przeznaczone do wędrówek górskich! Buty, w których w trakcie mierzenia lub po paru minutach źle się czujemy, które nas uwierają-również nie nadają się na pielgrzymkę. Buty na pielgrzymkę Kwestia odpowiedniego obuwia na pielgrzymce jest kluczowa i wymaga osobnego potraktowania. Nie można jednoznacznie określić jakiego typu buty są najlepsze na pielgrzymkę. Właściwie dla każdego inne buty są dobre. Jedyne co można zrobić przy doborze butów to przyjrzeć się budowie swoich stóp i kierować się kilkoma ważnymi zasadami, dzięki przestrzeganiu których najprawdopodobniej uda się uniknąć problemów w czasie wędrówki. Warto o to zadbać, bo pościerane i pokaleczone nogi będą męczyć przez całą drogę, a uda się je wygoić dopiero po powrocie do domu. Po pierwsze buty muszą “oddychać”. Twoje stopy muszą mieć dobry dopływ powietrza, aby się nie pociły, ponieważ wówczas mogą się poobcierać. Po drugie rozmiar buta musi być odpowiednio dobrany. Buty nie mogą być zbyt małe by nie uciskały i nie obcierały nogi, ani zbyt duże, żeby nie latały na stopach, co także może być przyczyną obtarcia i dyskomfortu w czasie wędrówki. Jeśli twoje ulubione buty są jednak nieco za duże to załóż dodatkowe skarpety, aby wypełnić przestrzeń pomiędzy butem a ciałem. Mimo to pamiętaj, że w czasie drogi, a przede wszystkim w upalne dni nogi puchną i dopasowane buty mogą stać się udręką, dlatego lepiej mieć luz w bucie, który wypełnisz skarpetami lub bandażem. Po trzecie twoje buty muszą być już dobrze rozchodzone. Najgorsze co możesz zrobić to kupić obuwie tuż przed pielgrzymką i w nim wybrać się w drogę. Pościerane kostki i pięty będą wówczas raczej nie do uniknięcia. Zdarza się też, że buty, w których rok wcześniej doskonale funkcjonowały twoje nogi, w tym sezonie staną się przyczyną problemów, ponieważ leżąc w szafie przez zimę mogły się odkształcić, a także budowa stóp mogła się nieco zmienić. Dlatego co najmniej miesiąc przed pielgrzymką zacznij chodzić w tych butach, które zamierzasz wziąć ze sobą. Co najmniej miesiąc przed, ale i to może być za mało, jeśli masz wrażliwe stopy. Najlepiej jeśli już na wiosnę zaczniesz w nich chodzić, stopniowo zwiększając dystanse, które w nich pokonujesz. Jest to o tyle bezpieczne, że jeśli na początku poobcierasz stopy to będziesz mieć czas, żeby je dokładnie wyleczyć i dalej próbować, albo żeby kupić inne buty. Gdy kupujesz nowe buty przyjrzyj się jaki kształt mają twoje stopy. Najbardziej wrażliwe miejsca to pięty, kostki i palce. Jeśli nasz szeroką stopę nie wybieraj butów ze zwężającymi się czubkami, na przykład butów typu adidas, bo choć miękkie i na pozór wygodne, ściskają palce nawet tak, że nie tylko but do nich przylega, ale także nachodzą na siebie i mogą się wzajemnie kaleczyć paznokciami. Uważaj także na buty płócienne, bo zazwyczaj są zbyt cienkie, aby noga dobrze w nich funkcjonowała. Jeśli kupujesz sandały zwróć uwagę na układ pasków, czy nie będą zahaczać o kostki, czy paski są regulowane tak aby odpowiednio dopasować je do stóp i czy buty nie spadają z nóg kiedy w nich chodzisz albo czy się nie przesuwają. Niektórzy bardzo sobie chwalą sandały, inni w ogóle nie mogą w nich chodzić. Mało który pielgrzym dobrze czuje się w klapkach, ponieważ te zazwyczaj spadają z nóg i aby je przytrzymać na swoim miejscu trzeba podkurczać palce. To bardzo męczy i niejednokrotnie jest przyczyną skurczu łydek. Istotny jest także kształt podeszwy buta, ponieważ płaskie i twarde podeszwy mogą być powodem odbić. Najlepiej, żeby były wyprofilowane tak, by nogi dobrze “trzymały” się w butach przy każdym kroku, z piętą nieco wyżej ułożoną niż palce. Pamiętaj, że twoje obuwie musi być przede wszystkim wygodne i lekkie. Gdy się już pakujesz wypchaj buty papierem, żeby się nie odkształciły w plecaku i pamiętaj, aby spakować co najmniej dwie pary butów! W razie obtarć czy przemoczenia butów będziesz mieć drugą parę na zmianę. Z technicznego i medycznego punktu widzenia Obuwie pielgrzyma nie służy do ozdobienia stopy, a do chodzenia po ziemi, a w szczególności po asfalcie. Obuwie powinno przede wszystkim chronić stopę przed ostrymi odłamkami, przed kamieniami, kolcami i rozgrzanym niekiedy do 80° C asfaltem, a także przed jego twardością. Stopa pielgrzyma była pierwotnie kształtowana na piasku, a nie na asfalcie. Brak podatności i sprężystości asfaltu musi zastąpić odpowiednio miękka, gruba, lekko sprężysta pianka gumopodobna zastosowana w miejsce tradycyjnej podeszwy. Pianka taka izoluje stopę także bardzo dobrze od gorączki asfaltu. W najcieńszym miejscu nie powinna mieć mniej niż 4 cm grubości. Obuwie pielgrzyma nie powinno w żadnym przypadku zmieniać mechaniki stopy, to znaczy nie powinno zmieniać naturalnych odruchowych cyklów pracy stopy. Mimo noszenia obuwia stopa powinna pracować w nim tak, jakby się szło na boso. Dobre buty odczuwa się w długim marszu tak jakby się szło w skarpetkach po łące. Każdy drobny błąd w konstrukcji obuwia będzie objawiał się narastającym bólem w miarę przebywania kilometrów tak, że dalsze pielgrzymowanie będzie niemożliwe. Nachylenie poprzeczne stopy powinno być w obuwiu zaakcentowane i powinno wynosić około 0,4 do 0,6 cm różnicy w zależności od szerokości stopy. Największy wpływ na prawidłową pracę stopy ma ukształtowanie podeszwy. Problem polega na tym, że nie ma na świecie dobrych butów do długich marszów, które od razu dobrze współpracowałyby ze stopą. W złych butach stopa musi się długo nacierpieć, zanim stanie się dostatecznie twarda, aby wytrzymać maltretowanie zadawane jej przez but. W marszu dłuższym jednak niż zazwyczaj, stopa nie jest w stanie zrekompensować błędów konstrukcji buta własną odpornością. Powszechnie spotykanym błędem w konstrukcji podeszwy buta jest przesunięcie do tyłu tylnej krawędzi obcasa. Przeniesienie do tyłu punktu podparcia pięty wydłuża znacznie ramię siły oporu (stopa pracuje według praw mechaniki maszyn prostych). Przez podwojenie ramienia siły oporu (przesunięcie do tyłu punktu podparcia buta) podwaja się obciążenie mięśni przednich podudzia i podobnie wzrasta obciążenie troczków, pod którymi te ścięgna przechodzą. Po dwóch-trzech dniach pielgrzymki powoduje to narastające bóle z przodu podudzi, które zmuszają do zaprzestania marszu. Jeżeli mamy takie buty to jedynym ratunkiem jest odpowiednio wczesne (przy pierwszych bólach) obcięcie ostrym nożem tylnej krawędzi obcasa. Największym nieporozumieniem w konstrukcji obuwia pielgrzyma są miękkie wkładki pod stopą. Im bardziej miękkie tym gorsze. Ponieważ człowiek coraz mniej używa nóg, wydaje mu się, że miękkie wkładki są wygodne. Funkcjonuje to czasami przy chodzeniu 3-6 km dziennie, ale zemści się okrutnie ciężkimi odparzeniami przodostopia i bąblami pod piętą po 100/200 km wędrówki. Zasadę tę można najlepiej zrozumieć na przykładzie drewnianych butów, tzw. trepów i bosej stopy. W takich butach ludzie dawniej chodzili na pielgrzymki i nie mieli bąbli. Także przy chodzeniu na boso nigdy nie powstawały bąble. Na miękkiej silikonowej albo piankowej podkładce powstają siły rozciągające skórę pięty, rozkład nacisku układa się promieniście, koncentrując nacisk na kość piętową. Siły rozciągające spowodują powstanie głębokiego bąbla pod skórą pięty pomiędzy 30 a 60 km pielgrzymowania. Przez wklinowywanie pięty w silikon, koncentrycznie oddziałujące siły nacisku spowodują ‘odbicie pięty’ – są to ciężkie okostnowe bóle uniemożliwiające dalsze wędrowanie. W następstwie zagłębienia się przodostopia w miękkim podłożu buta skóra częściowo wkleszcza się w ten dołek i jak gdyby zaklinowywuje się w nim, wskutek tego do siły nacisku dochodzi siła pociągająca skórę przodostopia, skierowana przeciwnie do kierunku obrotu. Im bardziej miękkie jest podłoże, im większe tarcie między stopą a podłożem, tym szybciej powstaje duży, bolesny bąbel obejmujący niekiedy całe przodostopie. Po odbarczeniu takiego bąbla i dalszej wędrówce bez zmiany butów może dojść do rozdarcia całej skóry przodostopia. Przy chodzeniu na boso przodostopie zagłębia się w podłożu i odpowiednio do miękkości podłoża zagłębiają się palce. Na twardym podłożu przodostopie nie zagłębia się wcale, a palce pozostają na tym samym poziomie. W obuwiu z miękkim podłożem przodostopie zagłębia się pod ciężarem ciała, a palce są jak gdyby dodatkowo popychane do góry, przeginają się w kierunku grzbietu stopy, tym wyżej im głębiej przodostopie zapada się w miękką podeszwę. To zjawisko nazywam przeciwuderzeniem przeciwko palcom. Gdy ten efekt powtórzy się około 20 tysięcy razy, to na opuszkach palców powstają bąble. Aby zmniejszyć ten efekt należy pod palcami pozostawić kilka milimetrów zagłębienia, a to zniweluje efekt przeciwuderzenia. Następnym masowym błędem w konstrukcji obuwia są podniesione brzegi. Przez podniesienie ‘dopasowanie’ krawędzi bocznej powstaje siła pociągająco-szarpiąca za skórę na krawędzi tego wyniesienia. W każdej części stopy (na brzegach pięty palców) mogą powstać głębokie, bolesne bąble przez działanie tych sił. Buty pielgrzyma nie powinny posiadać podniesionego brzegu z żadnej strony. Stopa ludzka jest w śródstopiu wysklepiona w różnym stopniu. Fachowcy klasyfikują kilka faz tegoż wysklepienia od płaskostopia do stopy wydrążonej. Są to zawsze podziały sztuczne. Każda stopa nadaje się do pielgrzymowania. Każda stopa jest w swoim rodzaju doskonale przystosowana do chodzenia. Stopy ludzkie zostały stworzone do chodzenia na boso. Zrozumiałe, że po rozpalonym asfalcie albo po górach nie będziemy chodzić na boso. Ale z rozpoznania tej prawdy wynika, że but nie służy do ozdabiania stóp, ale do ich ochrony. But nie powinien zmieniać mechaniki stopy, nie powinien zaburzać jej funkcjonowania. W pełni prawidłowego buta przemysł niestety nigdzie na świecie jeszcze nie produkuje. Prawidłowy but nie potrzebuje też żadnych wkładek. Wielu młodych ortopedów uczy się, że wkładki wysklepiające stopę mają działanie lecznicze. Przyjmują to potem jako pewnik. Jest to jednak wielkie złudzenie. Oni po prostu nie chodzili na pielgrzymki. Na szczęście w codziennym życiu wkładki nie szkodzą, a pomagają tylko portfelowi producentów. Na Zachodzie wkładki bywają droższe od butów. Wkładki uciskające stopę w śródstopiu pod sklepieniem, po kilku dniach marszu wywołują ciężkie bóle spowodowane niedokrwieniem mięśni i więzadeł w śródstopiu. Dopiero ich wyrzucenie przynosi ulgę. Jedyną nierównością w bucie powinna być tzw. pelota w przodostopiu. Jest to wyniosłość od 3 do 5 mm w zależności od wielkości stopy. Na miękkim podłożu przy chodzeniu na boso tworzyło się zawsze małe wygórowanie. Podobnie pelota na wkładce powoduje, że za każdym krokiem kości przodostopia rozbiegają się – rozchodzą się troszeczkę – co powoduje także, że za każdym krokiem zasysana jest do niego krew. Minimalny ruch rozbiegający przy oderwaniu stopy od podłoża powoduje zasysanie i wypompowywanie z niego krwi, pod warunkiem, że chodzimy na boso po lekko miękkim podłożu albo w odpowiednio szerokim obuwiu na prawidłowej pelocie. Niektórzy ortopedzi rozpoznają jeszcze jako nieprawidłową tzw. stopę szeroką (rozczapierzoną) z rozbiegającymi się promieniście kośćmi przedstopia. Jest to także jedno ze współczesnych nieporozumień medycznych wynikające z zarozumiałości i braku szerszej wiedzy u tych fachowców. Jest tak, jak gdyby chcieli oni podpowiadać Panu Bogu jak należałoby najlepiej stworzyć człowieka. Oczywiście, że stopa szeroka jest także doskonale stworzona. Tylko że dla takiej stopy jeszcze trudniej zdobyć odpowiednie obuwie. But musi być szerszy od stopy jeszcze po rozbiegnięciu się przodostopia przy obciążeniu. W praktyce ortopedzi spotykają zawsze przypadki szerokiej stopy maltretowanej w wąskim bucie i wyciągają stąd błędny wniosek, że winna jest temu szeroka stopa. W swojej praktyce nie nazywam tego chorobą rozbiegniętej stopy, tylko problemem rozbiegniętej stopy i wąskiego obuwia. Źródło: www.praska.org.pl; wapm.pl Na postojach starajmy się w miarę możliwości trzymać nogi w górze. Bezwzględnie unikajmy schładzania nóg w zimnej wodzie - pamiętając o zasadzie, że rozgrzane mięśnie są bardziej wydajne! W miarę możliwości, na noclegach proszę myć nogi również w ciepłej wodzie, co uchroni nas przed kurczami mięśni. Podczas poszczególnych etapów zalecane jest „pojadanie” batonów z orzechami lub prawdziwej czekolady. Podczas poszczególnych etapów proszę zmieniać miejsce w grupie, aby nie obciążać jednej grupy mięśni i stawów- naprzemiennie- raz przy osi jezdni, raz przy poboczu drogi. Obowiązuje całkowity zakaz kąpieli w różnego typu stawach, co grozi szokiem termicznym, prowadzącym w ostateczności nawet do utonięcia.

Na pielgrzymce niewskazane jest wprowadzanie różnego rodzaju diet odchudzających. Jemy wszystko, co mamy do dyspozycji dzięki naszym dobrodziejom, bez obawy o przytycie. O ile będzie to możliwe, nadmiar jedzenia zabieramy ze sobą, dzieląc się z tymi, którzy mieli skromniejsze warunki, tak, aby nikt nie był bez śniadania. W czasie drogi, w zależności od temperatury wypijamy od 2,5-6 litrów wody. Najlepiej zwykłej mineralnej - niegazowanej! Unikajmy podawania butelki do picia (poza najbliższym gronem) innym uczestnikom pielgrzymki. Przewlekle chorzy, zabierają ze sobą leki własne i zażywają je wg. zaleceń swojego lekarza. W przypadku konieczności podawania zastrzyków w trakcie pielgrzymki, jest to możliwe po przedstawieniu siostrze zlecenia od lekarza (o ile jest to lek możliwy do podania w warunkach polowych). Do wszystkich chorych, wybierających się na pielgrzymkę, apelujemy o rozwagę i rozważenie zasadności pielgrzymowania, aby nie stwarzać zagrożenia i nie zaszkodzić własnemu zdrowiu. Na głowie nosimy okrycie, chroniące nas przed porażeniem słonecznym. Gdy nie zastosujemy się do tych wskazówek i wystąpią już dolegliwości ze strony stóp, mięśni i stawów (lub inne), nie grajmy twardziela i zwróćmy się do pielgrzymkowej służby zdrowia, aby nie pogłębiać przyczyn naszych dolegliwości.

Pielgrzymkowa służba zdrowia wywodzi się spośród uczestników pielgrzymki. Mamy w niej do dyspozycji lekarza, pielęgniarki, rehabilitanta-masażystę i ratowników medycznych. Z pomocy korzystamy bezpośrednio po rozpoczęciu postoju lub w razie konieczności, w każdym momencie w trakcie drogi na końcu grupy. Niedopuszczalne jest zgłaszanie się z problemem, bezpośrednio przed wyjściem grupy po odpoczynku (nie dotyczy to nagłych zdarzeń) - pamiętajmy - służba zdrowia również pielgrzymuje. O konieczności podwiezienia lub wezwania karetki decyduje wyłącznie służba zdrowia lub kierownik pielgrzymki.

Zanim zdecydujesz, że wyruszysz w trasę już dziś zdecyduj, czy chcesz iść czy jechać? Jeśli jechać - zostań w domu. Życzymy zdrowia, sił i wytrwałości!

Wszystkie te informacje są zamieszczone na stronie Pielgrzymki Włocławskiej.

Jeśli ktoś chce uzyskać więcej informacji lub ma jakieś pytania - proszę kierować je na maila umieszczonego przy tym tekście

Jeśli masz wiedzę, którą mógłbyś się podzielić i pomóc swoją osobą - zgłoś się do pielgrzymkowej służby zdrowia - nigdy nie jest nas za wielu.

e-mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Zegar tyka...

Do wyjścia pozostało
:-)

Pielgrzymka z lotu ptaka

WIZERUNEK 25. PIESZEJ PIELGRZYMKI WŁOCŁAWSKIEJ NA JASNĄ GÓRĘ W MEDIACH LOKALNYCH

 

OCZEKUJEMY

 

 

Koniecznie przeczytaj

Trwają przygotowania XXIX Pieszej Pielgrzymki Włocławskiej na Jasną Górę; odbywa się ona w dniach 6 – 13 sierpnia 2017 r.